sobota, 16 lipca 2016

Przerwa na życie

Krysia to uszyła - szkic Grzesia

Kochani!

Jeśli ktoś się czasem zastanawia gdzie zniknęłam i dlaczego, to donoszę, że pochłonęła mnie moja codzienność, w której na chwilę obecną nie ma czasu na internet ani szycie. Od dwóch miesięcy jest z nami nowy, mały, wspaniały człowiek, który (wraz ze swymi starszymi siostrami) zapełniają mi czas aż po brzegi i pewnie szybko się to nie zmieni. Na szczęście czas spędzony z nimi, to piękny czas, więc się bardzo cieszę, że jest.

Do szycia pewnie wrócę za rok jakiś, a póki co sprawdzam czy ja i moja ręka jeszcze pamiętamy jak się rysuje, bo bardzo dawno już tego nie robiłam.

A więc ja odpływam do swego życia, a Was wszystkich pozdrawiam ciepło!

niedziela, 24 stycznia 2016

Brawo ja!

Krysia to uszyła - szydełkowy koc w gwiazdy




Styczeń się już powoli kończy, a ja mam wrażenie że ledwie się zaczął. Przeleciał tak błyskawicznie, pewnie dlatego, że u nas był szalony i zapracowany po pachy. Mam nadzieję, że choć ten ostatni tydzień będzie spokojniejszy i da mi odpocząć, choć... pewności że się to uda nie mam żadnej.

Krysia to uszyła - szydełkowy koc w gwiazdy



Narzuta więc rośnie bardzo powoli, bo czasu i sił an jej rośnięcie brak, choć dziś skończyłam drugi rząd gwiazdek, więc i tak się bardzo cieszę :-) Na zdjęciach widać stan sprzed dwóch tygodni.

Krysia to uszyła - szydełkowy koc w gwiazdy



Hania skończyła dwa latka.

Krysia to uszyła - drugie urodziny Hani



A Karolci uszyłam strój księżniczki/wróżki z którego jestem bardzo dumna. Nie mam żadnego dobrego zdjęcia tej kreacji, tylko szybkie fotki ze środka nocy gdy strój szyć skończyłam, ale pewnie doczekają się jeszcze niejednej sesji zdjęciowej - czy to na Karolci, czy na Hani :-)
No a jak się patrzę na to co tym razem me ręce zdziałały, to "Brawo ja" mi się należy jak nic!

Krysia to uszyła - brawo ja! strój księżniczki hand made

A to uspokajające widoki przed i po męczących dniach:

Krysia to uszyła - dziewczyny

Widok radosnych dziewczyn wprowadza mnie w cudowny nastrój!
I takich oklapniętych ze zmęczenia po skakaniu na łóżku też :-)

Krysia to uszyła - dziewczyny odpoczywają

A ten widok z kolei bardzo mnie rozbawił - oto jak kończą me małpy! 

Krysia to uszyła - szydełkowa małpka wisi

Zmęczona jestem totalnie - pisanie mi się nie klei, co za pewne czuć tu wyraźnie, ale tak już mi się chciało kilka nowych zdjęć wrzucić, że no nie mogłam! I wrzuciłam ;-)

Do następnego!!!

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Kilka kadrów

Krysia to uszyła - drewniana choinka
U nas znów (tj jak i rok temu) w roli choinki choinka-niechoinka, głównie ze względu na brak miejsca i dzieci małe, ale ciesząca jak prawdziwa, zwłaszcza, że w całości zbudowana samodzielnie przeze mnie :-)

Krysia to uszyła - drewniana choinka detale
Za to dekorowana w całości przez dziewczynki :-)
 
Krysia to uszyła - poranek z choinką
Poranne me widoki - ranny ptaszek Hania zmienia układ dekoracji na choince (odkąd jest choinka zaczyna tak każdy dzień).

Krysia to uszyła - drewniana choinka i brzuch :-)
A ja rosnę i rosnę!
 I to nie objedzenie świąteczne, a mały skrzacik mi się tak pod serduchem rozpycha :D

Krysia to uszyła - #SZA na tle drewnianej choinki
I się robię:
 1) bardziej sentymentalna i płaczliwa (jak to w ciążach bywa) 
2) bardziej dziecinna i bawię się w najlepsze w malowanie śmieszne pazurków ;-)
 
Krysia to uszyła - ONA i kolorowe pazurki
Lub może jest to objaw kobiecości? Ciężko stwierdzić, pewnie i to i to ;-)
Za to muszę powiedzieć, że robienie na szydełku takimi pazurkami jest przefajne!!!

Krysia to uszyła - W.I.P. narzuta szydełkowa w gwiazdy
A nowa narzuta powoli rośnie - myślałam, że w okresie świątecznym urośnie bardziej, ale dobre jest i to co już jest ;-)

Krysia to uszyła - WIP szydełkowa narzuta motyw - gwiazdki
Bo może i nie jest tak najmniej :D

Krysia to uszyła - Hania w sypialni
Hania się wyleguje... Lubię to!!!

Wspaniałości w nadchodzącym roku i w końcówce obecnego!!!!
Cudnych nocy sylwestrowych!!!
I wiele, wiele miłości  wszystkim życzę!!!
 

sobota, 19 grudnia 2015

Podaruj misia

Krysia to uszyła - podaruj misia miś tilda

Fundacja TVN, Rossmann i Allegro prowadzą akcję charytatywną Podaruj misia. Akcję piękną, w którą jest zaangażowanych mnóstwo cudownych ludzi (a choćby Dorota Wellman, którą uwielbiam po całości ale i całe morze innych fantastycznych ludzi), w tym roku świętującą swoją dziesiątą rocznicę. I ogólnie wszystko byłoby pięknie, gdyby nie jeden wielki niesmak spowodowany faktem, że misie które kupujemy są produkowane w Chinach. Dla mnie osobiście jest to niesmak tak ogromny, że nie potrafię go przeskoczyć. Bo jak można pomagać jednym krzywdząc i wyzyskując tym samym drugich? Ja wiem, że gdyby produkcja tych misi miała się odbywać w Polsce, to cena 50,00zł za misia byłaby bardzo nierealna, musiałaby być dużo wyższa i przez to pewnie o wiele mniej osób by się zdecydowało na zakup misi, ale może warto by było spróbować? Skoro są pieniądze na znanych projektantów, na ogromną kampanię reklamową, to może i by się znalazły na normalną produkcję?

Krtysia to uszyła - nowe szaty Misi Krysi
A to nowe szaty Misi Krysi - pierwotne zniszczyły się bardzo szybko, więc trzeba było uszyć nowe. Za to te niestety przepadły gdzieś na Poczcie Polskiej, więc Misia Krysia chodzi w samym futerku, ale pomimo braku stroju jest bardzo kochanym misiem :-)

Jakoś nie mogłam się powstrzymać od tego komentarza w tym przedświątecznym okresie, bo znów zewsząd słyszę o tych misiach i automatycznie myślę o tych ludziach, którzy w Chinach harują by misie powstały. I choć niestety niemal codziennie sama kupuję przeróżne chińskie produkty, bo właśnie na takie mnie obecnie stać, to smuci mnie myśl, że nawet w akcjach charytatywnych wykorzystuje się tę biedną siłę roboczą z dalekiego wschodu...

********************************************************************
Krysia to uszyła - szydełkowa narzuta na łóżko

A zmieniając temat i wracając na ziemię powiem, że cieszę się, bo nowa narzuta powoli rośnie w siłę. Powoli lub wręcz powolutku, ale tak to jest z tym rękodziełem (a z szydełkiem to już w ogóle!) że nic tu nie następuje szybko i na efekty końcowe się czeka długo. Ale już widzę, że wato czekać i konsekwentnie dorabiać romb po rombie.

Krysia to uszyła - szydełkowa narzuta na łóżko

A ja widząc aktualną pogodę, która się nie może zdecydować czy to już zima czy jeszcze jesień, sama miałam ten sam dylemat i nie wiedziałam czy jesień z domu wynieść. Ale ostatecznie uznałam, że niech z nami zostanie, więc obecnie można u mnie znaleźć zarówno trochę zimy jak i jesieni ;-)

Krysia to uszyła - dekoracje zimowo-jesienne

I tyle... A teraz mam nadzieję, że me dziewczyny pozwolą mi choć przez chwilę posiedzieć w ciszy i spokoju z szydełkiem w ręku... Marzenia? No może, ale nawet jeśli, to warto marzyć!!!

Pozdrawiam!