środa, 21 czerwca 2017

Mały krysiowy kejmbek


Krysia to uszyła - anielica Paulina w okularach

Już od dosyć dawna planowałam sobie, że w czerwcu wrócę do szycia na tyle na ile warunki mi pozwolą i trzeba przyznać, że plany swe zrealizowałam :-)

Krysia to uszyła - anielica Paulina w okularach

Po długich miesiącach życia z dala od maszyny, z początkiem miesiąca ponownie do niej usiadłam i jakże to było ekscytujące doświadczenie! Nie spodziewałam się nawet, że to wywoła we mnie tak dużo emocji i radości!

Krysia to uszyła - anielica Paulina w okularach i z kierownicą

Ale to przemiłe i przewspaniałe uczucie zanurzyć się w szyciu, w tworzeniu detali, w tych wszystkich drobiazgach, które robię :-)

Krysia to uszyła - anielica Paulina w okularach i z kierownicą

I powstała anielica wyjątkowa z piękną historią i pięknym powołaniem. Pomysł jej od razu mi się spodobał i cieszyłam się, że ją uszyję na długo przed tym jak usiadłam do maszyny.

Krysia to uszyła - anielica Paulina w okularach i z kierownicą

A jest ta anielica, po to by pokazać, że ona kocha, że strzeże w podróży, że jest blisko, nawet jeśli tylko symbolicznie, to jest i myśli i czeka - bo to anielica do tira, na długie trasy, na czas rozłąki.

Krysia to uszyła - anielica Paulina w okularach

Wlałam w nią mnóstwo pozytywnych myśli i emocji, więc będzie przemiłym kompanem podróży :-)

I tak to wróciło mi się do szycia - fajnie!

sobota, 16 lipca 2016

Przerwa na życie

Krysia to uszyła - szkic Grzesia

Kochani!

Jeśli ktoś się czasem zastanawia gdzie zniknęłam i dlaczego, to donoszę, że pochłonęła mnie moja codzienność, w której na chwilę obecną nie ma czasu na internet ani szycie. Od dwóch miesięcy jest z nami nowy, mały, wspaniały człowiek, który (wraz ze swymi starszymi siostrami) zapełniają mi czas aż po brzegi i pewnie szybko się to nie zmieni. Na szczęście czas spędzony z nimi, to piękny czas, więc się bardzo cieszę, że jest.

Do szycia pewnie wrócę za rok jakiś, a póki co sprawdzam czy ja i moja ręka jeszcze pamiętamy jak się rysuje, bo bardzo dawno już tego nie robiłam.

A więc ja odpływam do swego życia, a Was wszystkich pozdrawiam ciepło!

niedziela, 24 stycznia 2016

Brawo ja!

Krysia to uszyła - szydełkowy koc w gwiazdy




Styczeń się już powoli kończy, a ja mam wrażenie że ledwie się zaczął. Przeleciał tak błyskawicznie, pewnie dlatego, że u nas był szalony i zapracowany po pachy. Mam nadzieję, że choć ten ostatni tydzień będzie spokojniejszy i da mi odpocząć, choć... pewności że się to uda nie mam żadnej.

Krysia to uszyła - szydełkowy koc w gwiazdy



Narzuta więc rośnie bardzo powoli, bo czasu i sił an jej rośnięcie brak, choć dziś skończyłam drugi rząd gwiazdek, więc i tak się bardzo cieszę :-) Na zdjęciach widać stan sprzed dwóch tygodni.

Krysia to uszyła - szydełkowy koc w gwiazdy



Hania skończyła dwa latka.

Krysia to uszyła - drugie urodziny Hani



A Karolci uszyłam strój księżniczki/wróżki z którego jestem bardzo dumna. Nie mam żadnego dobrego zdjęcia tej kreacji, tylko szybkie fotki ze środka nocy gdy strój szyć skończyłam, ale pewnie doczekają się jeszcze niejednej sesji zdjęciowej - czy to na Karolci, czy na Hani :-)
No a jak się patrzę na to co tym razem me ręce zdziałały, to "Brawo ja" mi się należy jak nic!

Krysia to uszyła - brawo ja! strój księżniczki hand made

A to uspokajające widoki przed i po męczących dniach:

Krysia to uszyła - dziewczyny

Widok radosnych dziewczyn wprowadza mnie w cudowny nastrój!
I takich oklapniętych ze zmęczenia po skakaniu na łóżku też :-)

Krysia to uszyła - dziewczyny odpoczywają

A ten widok z kolei bardzo mnie rozbawił - oto jak kończą me małpy! 

Krysia to uszyła - szydełkowa małpka wisi

Zmęczona jestem totalnie - pisanie mi się nie klei, co za pewne czuć tu wyraźnie, ale tak już mi się chciało kilka nowych zdjęć wrzucić, że no nie mogłam! I wrzuciłam ;-)

Do następnego!!!

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Kilka kadrów

Krysia to uszyła - drewniana choinka
U nas znów (tj jak i rok temu) w roli choinki choinka-niechoinka, głównie ze względu na brak miejsca i dzieci małe, ale ciesząca jak prawdziwa, zwłaszcza, że w całości zbudowana samodzielnie przeze mnie :-)

Krysia to uszyła - drewniana choinka detale
Za to dekorowana w całości przez dziewczynki :-)
 
Krysia to uszyła - poranek z choinką
Poranne me widoki - ranny ptaszek Hania zmienia układ dekoracji na choince (odkąd jest choinka zaczyna tak każdy dzień).

Krysia to uszyła - drewniana choinka i brzuch :-)
A ja rosnę i rosnę!
 I to nie objedzenie świąteczne, a mały skrzacik mi się tak pod serduchem rozpycha :D

Krysia to uszyła - #SZA na tle drewnianej choinki
I się robię:
 1) bardziej sentymentalna i płaczliwa (jak to w ciążach bywa) 
2) bardziej dziecinna i bawię się w najlepsze w malowanie śmieszne pazurków ;-)
 
Krysia to uszyła - ONA i kolorowe pazurki
Lub może jest to objaw kobiecości? Ciężko stwierdzić, pewnie i to i to ;-)
Za to muszę powiedzieć, że robienie na szydełku takimi pazurkami jest przefajne!!!

Krysia to uszyła - W.I.P. narzuta szydełkowa w gwiazdy
A nowa narzuta powoli rośnie - myślałam, że w okresie świątecznym urośnie bardziej, ale dobre jest i to co już jest ;-)

Krysia to uszyła - WIP szydełkowa narzuta motyw - gwiazdki
Bo może i nie jest tak najmniej :D

Krysia to uszyła - Hania w sypialni
Hania się wyleguje... Lubię to!!!

Wspaniałości w nadchodzącym roku i w końcówce obecnego!!!!
Cudnych nocy sylwestrowych!!!
I wiele, wiele miłości  wszystkim życzę!!!