środa, 9 sierpnia 2017

Anielskie chłopaki-rozrabiaki


Krysia to uszyła - szyte anioły tilda spersonalizowane rękodzieło na zamówienie - chłopcy w czapeczkach z daszkiem

Jakiś czas temu (całkiem niedawny) w mojej pracowni powstało wyjątkowe rodzeństwo - Michał i Kuba. Lubię ich bardzo (jak wszystkie moje anioły z resztą :-) ).

Krysia to uszyła - szyte anioły tilda spersonalizowane rękodzieło na zamówienie - chłopcy w czapeczkach z daszkiem

Na dzisiaj mam przygotowanych sporo zdjęć, by spróbować pokazać ich urok i szczerze mówiąc próbując wybrać zdjęcia do tego wpisu myśli mi się rozchodzą dwutorowo. 

Tu Kuba pyta: Ale o co chodzi?

Krysia to uszyła - szyte anioły tilda spersonalizowane rękodzieło na zamówienie -anioł Kuba w czapce z daszkiem - wieczne planowanie

A ja odpowiadam:
Tor pierwszy - ja: twórca - Jak tu pokazać wyjątkowość chłopców? Gdy na nich patrzę wyglądają naprawdę niesamowicie, ale gdy pstrykam zdjęcie ich czar jakoś znika... Więc może zrobię zdjęcie pod innym kontem? Ale to wciąż nie działa... Inna perspektywa! Wciąż nie to... A taki jest fajny gdy się na niego patrzę... I gdzie ta cała fajność znika na zdjęciach??? Spróbujmy jeszcze raz... Już nie mówiąc o tym, że przecież z każdej strony prezentuje się świetnie, z każdej perspektywy można zobaczyć jakiś ukryty detal...

A tu Michał pyta: No i..???

Krysia to uszyła - szyte anioły tilda spersonalizowane rękodzieło na zamówienie -anioł Michał w czapce z daszkiem - mastermind

No i to, że z każdej sesji fotograficznej wychodzę z całą mocą zdjęć, z którymi nie do końca wiem co zrobić. Najchętniej pokazałabym je wszystkie, ale (uwierzcie mi na słowo) nikt by oglądania tego nie zniósł i sensu większego to by nie miało - sama się męczę je przeglądając i wybierając, te które pokażę, a trzeba pamiętać o tym, że jestem na etapie euforii "łał, ale fajnie mi to wyszło" ;-), więc każdy kto tej euforii nie ma byłby znudzony po... sekundzie? chwilce?

Tu: Kuba nawet już nie chce pokazać swej twarzy, bo by się wydało jakie miny strzela na te moje wywody... Za to ma bardzo fajne trampki i skarpetki ;-)
 
Krysia to uszyła - szyte anioły tilda spersonalizowane rękodzieło na zamówienie -anioł Kuba w czapce z daszkiem detal - pozytywne myślenie

Tor drugi - ja: obserwator - Jako twórca anielskich istot z upodobaniem, zainteresowaniem i niejednokrotnie uwielbieniem oglądam blogi innych twórców. I nieraz spotykam się z setką (no dobra - przesadzam, ale chodzi nie o fakty, a o wrażenie) zdjęć jednakich pokazujących jakiś nowy wytwór i jestem szczerze znudzona oglądaniem tych zdjęć, bo większość z nich nic nie wnosi... Nawet, gdy ów wytwór sam w sobie jest fantastyczny i robi ogromne wrażenie, to ilość zdjęć zwyczajnie przytłacza.

Tu: Michał się skulił tak, by nie było po jego mimice widać co sobie teraz myśli, co nie zmienia faktu, że ma fajną koszulkę oraz super spodenki z kieszonką.

Krysia to uszyła - szyte anioły tilda spersonalizowane rękodzieło na zamówienie -anioł Michał - detal - życie jest piękne

No i na koniec jestem ja: ja - która to się zastanawia jak wyważyć mnie zachwyconą nowym uszytkiem i mnie znudzoną masą zdjęć. Za każdym razem z jednej strony pokazałabym wszystkie tajemnice tego co właśnie uszyłam, ujęcia w każdym możliwym oświetleniu i pod każdym wyobrażalnym kontem, a z drugiej strony tak bardzo nie chciałabym zamęczać swych czytelników nadmiarem zdjęć, które nic nowego nie wnoszą, że... no czuję się rozdarta! 

Nie wiem na ile udaje mi się wyważyć w sobie twórcę i obserwatora, ale może Wy mi podpowiecie w komentarzach pod tym postem? Przesadzam ze zdjęciami? czy ich ilość jest w sam raz?, czy ktoś może czuje wręcz niedosyt zdjęć?

Tu: bardziej łobuzerski Michał robi a kuku, a w sumie spokojny Kuba pokazuje... kto go uszył ;-)

Krysia to uszyła - szyte anioły tilda spersonalizowane rękodzieło na zamówienie -anioł Kuba w czapce z daszkiem - żyj chwilą

No i na koniec i tak nie mogę się powstrzymać by pokazać chłopaków w szerszym kontekście mego korytarza...
 Szkoda, że już tu nie siedzą... (choć pewnie gdyby próbowali, to moje dzieci i tak by je zaciągnęły do wspólnej zabawy i by wcale nie siedziały ;-) ).

Krysia to uszyła - szyte anioły tilda spersonalizowane rękodzieło na zamówienie - Ethro - linoryt "Kura"

No dobrze, to kończę na dziś i pozdrawiam wszystkich cieplutko życząc pozytywnych wibracji!!!
Krysia
 

niedziela, 23 lipca 2017

Włochata zajączka


Krysia to uszyła - zajączek maileg uszyty na zamówienie

Malutkimi kroczkami, powoluśku wracam do świata szycia i tym razem uszyłam zajączkę córeczkę dla Marysi.
Marysia ma już w domu zajączkę-mamusię, więc teraz czas nastał na córeczkę i to koniecznie z włosami! Pomysł ciekawy i wygląda dobrze, prawda?

Krysia to uszyła - zajączek maileg uszyty na zamówienie

Ta mamusia ze zdjęcia poniżej, to nasza prywatna zajączka, ta co ją moja Karolina sama umalowała (o ta tutaj). Po dwóch latach tarmoszenia, kochania, tulenia i ciągania ma się wciąż bardzo dobrze, tylko makijaż jej trochę wypłowiał ;-).

Zajączka-córeczka, choć przy mamie wydaje się być niewielka, ma całe 49 cm wzrostu, więc wciąż jest się do czego tulić :-)

Krysia to uszyła - zajączek maileg uszyty na zamówienie

Wędrując do swej nowej właścicielki wskoczyła do pięknej tuby, którą wspólnie zrobiliśmy własnoręcznie :-)

Krysia to uszyła - zajączek maileg uszyty na zamówienie w tubie hand made

A to widok, który bardzo lubię: gdy w korytarzu, na szafce na buty zasiadają jakieś moje szyjątka, to busia mi się cała cieszy. Co prawda zazwyczaj siedzą tam krótko, bo dzieciaczki je chętnie przechwytują do zabawy (te nasze prywatne - domowe), na szczęście widok jak się nimi bawią też jest cudny, więc cieszę się dalej :-)

Krysia to uszyła - zajączek maileg uszyty na zamówienie oraz Kury - linoryt by Ethro

I tyle na dzisiaj.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i cudnej pogody życzę pozwalającej na wspaniały wakacyjny odpoczynek!

Krysia


środa, 21 czerwca 2017

Mały krysiowy kejmbek


Krysia to uszyła - anielica Paulina w okularach

Już od dosyć dawna planowałam sobie, że w czerwcu wrócę do szycia na tyle na ile warunki mi pozwolą i trzeba przyznać, że plany swe zrealizowałam :-)

Krysia to uszyła - anielica Paulina w okularach - spersonalizowany anioł tilda uszyty na zamówienie

Po długich miesiącach życia z dala od maszyny, z początkiem miesiąca ponownie do niej usiadłam i jakże to było ekscytujące doświadczenie! Nie spodziewałam się nawet, że to wywoła we mnie tak dużo emocji i radości!

Krysia to uszyła - anielica Paulina w okularach i z kierownicą

Ale to przemiłe i przewspaniałe uczucie zanurzyć się w szyciu, w tworzeniu detali, w tych wszystkich drobiazgach, które robię :-)

Krysia to uszyła - anielica Paulina w okularach i z kierownicą

I powstała anielica wyjątkowa z piękną historią i pięknym powołaniem. Pomysł jej od razu mi się spodobał i cieszyłam się, że ją uszyję na długo przed tym jak usiadłam do maszyny.

Krysia to uszyła - anielica Paulina w okularach i z kierownicą

A jest ta anielica, po to by pokazać, że ona kocha, że strzeże w podróży, że jest blisko, nawet jeśli tylko symbolicznie, to jest i myśli i czeka - bo to anielica do tira, na długie trasy, na czas rozłąki.

Krysia to uszyła - anielica Paulina w okularach

Wlałam w nią mnóstwo pozytywnych myśli i emocji, więc będzie przemiłym kompanem podróży :-)

I tak to wróciło mi się do szycia - fajnie!

*********************************

edit dn.30.06.2017r.

Anielica (jak wieści donoszą) spełniła oczekiwania w 100%. Na żywo jest jeszcze ładniejsza 😊i stała się już towarzyszką podróży - nic tylko się cieszyć!!!!

Anielica Paulina w okularach i z kierownicą w podróży