niedziela, 13 września 2015

Jak to tak to? #2

To chyba czas już najwyższy skończyć szyć naszą króliczkę, a więc do dzieła!

Uszy są już gotowe, a więc można teraz wyhaftować oczka, nosek i uśmiech, a gdy to jest gotowe, to wtedy przyszywam uszy - wszystko się odbywa ręcznie rzecz jasna.

Krysia to uszyła - króliczka Martynka tutorial

I zaczynamy stwarzać sukienkę...

Krysia to uszyła - króliczka Martynka tutorial

Szyjemy kieckę wg aktualnej koncepcji (wicie, że nie mam w ogóle wykroju na sukienkę dla króliczek? Za każdym razem robię je od zera wszystko dopasowując bezpośrednio do maskotki)

Krysia to uszyła - sukienka króliczki Martynki - tutorial

I uszyta sukienka ląduje na modelce:

Krysia to uszyła - króliczka Martynka tutorial

I co? Gotowe?
No mogłoby się zdawać, że tak, ale przydałyby się jeszcze buciki.
No ogół robię ja na szydełku (i na nie też nie mam wzoru żadnego, więc za każdym razem wymyślam od nowa), ale tym razem powstaną paputki polarkowe (na które też wykroju nie miałam ;-) )

Krysia to uszyła - króliczka Martynka tutorial

I na drugą nóżkę:

Krysia to uszyła - króliczka Martynka tutorial

A potem jeszcze dorobić rumieńce, dodać ostatnie dodatki, poodcinać ostatnie nitki i króliczkę można uznać za gotową :-)

Ale by mogła się pokazać np Wam tu na blogu, to jeszcze czeka nas sesja zdjęciowa - na ogół zdjęć przy tej okazji powstaje wiele, z której znacznej większości nigdy nikt nie zobaczy, bo później siedzę nad nimi i wybieram które pokazać, a których nie. Każdorazowo korci mnie by pokazać me szyjątka z każdej możliwej perspektywy, a z drugiej strony hamuje mnie myśl by Was nie zarzucać stertą powielających się zdjęć, więc wybór na ogół prosty ni oczywisty nie jest...

Krysia to uszyła - króliczka Martynka tutorial - sesja zdjęciowa

Z dodoatkowych atrakcji przy powstawaniu szyjątek jest jeszcze:
- obrabianie wybranych zdjęć
- pisanie posta
- pakowanie i wysyłka

Krysia to uszyła - króliczka Martynka tutorial

A pracę uważam za na prawdę skończoną dopiero wtedy gdy na stole roboczym posprzątam wszystkie nitki i ścinki, koronki i materiały, bo dopiero z czystym stołem mogę usiąść do kolejnej realizacji.

Krysia to uszyła - króliczka Martynka tutorial

No!
To króliczka Martynka jest już oficjalnie skończona, więc będę mogła Wam przy sprzyjających wiatrach pokazać co tam nowego w mej pracowni powstało - ale to już innym razem oczywiście.
Pozdrawiam wszystkich ciepło i udanego poniedziałku!

6 komentarzy:

  1. Królisia jest śliczniutka. Każdy szczególik dopracowany, a fakt, że nie masz na nie żadnej formy... no cóż chylę czoła :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że pozostawiasz po sobie ślad :-)